Co znaczy być osobą konsekrowaną?

Co znaczy być osobą konsekrowaną?
 
I. Zjawisko kryzysu tożsamości życia konsekrowanego.
Włoski dwumiesięcznik Vita Consacrata opublikował w 1995 roku artykuł Chino Biscontiego, kapłana diecezjalnego, pod znamiennym tytułem Kryzys duchowy w życiu konsekrowanym?5. Autor w formie świadectwa dzieli się swoimi osobistymi spostrzeżeniami na temat duchowej kondycji życia konsekrowanego w Kościele. Jego osobiste przeżycia i doświadczenia wynikające z bezpośredniego kontaktu z osobami konsekrowanymi w codziennym duszpasterstwie prowadzą go do wolnego od subiektywnych emocji niepokojącego wniosku. Życie konsekrowane w Kościele wykazuje objawy głębokiego kryzysu duchowego. Wiele instytutów życia konsekrowanego z niepokojem spogląda w przyszłość i zadaje sobie pytanie: Co będzie za kilkadziesiąt lat? W tym pytaniu nie chodzi jedynie o ilość powołań gwarantującą przetrwanie, chodzi bardziej o jakość życia gwarantującą wierność tożsamości życia konsekrowanego w Kościele.

Alessandro Manenti w swojej pracy Powołanie, psychologia i łaska6, na podstawie współczesnych badań i odkryć szkoły formacyjnej prof. Luigiego Rulli SJ, przeprowadza studium nad sposobem realizowania powołania do życia konsekrowanego. Podaje do wiadomości, że w czasie sympozjum poświęconego kryzysowi powołań, które odbyło się w 1973 roku, kard. Garrone poinformował, że tylko w 1972 roku 700 zakonników i sióstr zakonnych opuściło swe wspólnoty. W samej tylko Ameryce Północnej zanotowano drastyczny wzrost wystąpień: od 167 wystąpień w 1962 r. do 3700 w 1970.7 Kryzys powołań, zauważa autor, nie dotyczy jedynie tych, którzy odchodzą. Niemały jest procent tych, którzy pozostają w instytucie, zewnętrznie trwają w powołaniu, ale nie przyjmują jego wartości i pozostają obcymi wewnątrz instytutu8. Są to osoby, które nie obroniły się przed niebezpieczeństwami, o których wspomina papież w najnowszej adhortacji Vita Consecrata: przyzwyczajenie, rozczarowanie, indywidualizm, ucieczka od wyzwań nowych czasów9. Gorzkim wynikiem tego są postawy potwierdzane obserwacjami codziennego życia: „uwicie sobie gniazdka”, „przedwczesna emerytura”, próba odnalezienia własnej tożsamości przez dążenie do szczególnych pozycji w społeczeństwie, budowanie swego życia na efektowności zamiast efektywności.10 Coraz wyraźniejszy staje się spadek powołań w Polsce. W latach od 1985 do 1991 spadek procentowy powołań wynosił: dla nowicjuszy kleryków o 61%, dla nowicjuszy braci 53%, dla nowicjuszek 28% i dla seminarzystów diecezjalnych 49%.11 Przyczyny tego zjawiska z pewnością są różne, ale wśród nich jedna należy do istotnych: kryzys duchowy życia konsekrowanego, a co się z tym łączy, odejście od pierwotnego ducha i charyzmatu założyciela. Nierzadkie bowiem są przykłady instytutów, które zachowując wierność pierwotnej regule i solidną tożsamość cieszą się niejednokrotnie wzrostem powołań.

Kryzys życia konsekrowanego w Kościele jest związany z zanikiem przejrzystej i solidnej tożsamości osób konsekrowanych. Jest rzeczą nader znamienną, że papież w kierowanym do nas dokumencie Vita Consecrata bardzo często odwołuje się do wiarygodności życia osób konsekrowanych i wzywa do autentycznej odnowy i wierności pierwotnej inspiracji instytutu12. W ostatnich latach, zauważa papież, pojawiła się potrzeba pełniejszego ukazania tożsamości różnych stanów życia. Kościół, zwłaszcza po Soborze Watykańskim II, kładzie duży nacisk na tę kwestię. Istnieje ogromna potrzeba formacji, która prowadzić będzie do odkrywania i akceptowania tożsamości stanu życia. Jeśli brakuje świadomości do własnej tożsamości prowadzi to niejednokrotnie do deprecjonowania powołania i niewierności wobec wyrażanych przez nie wartości.

II. Tożsamość i miejsce życia konsekrowanego w Kościele
Kryzys duchowy życia konsekrowanego, zanik powołań osób konsekrowanych powinien nas niepokoić. Jednakże nie dlatego, że w przyszłości może zabraknąć w Kościele wielkiej gamy dzieł apostolskich, którymi zajmowały się zwykle zakony: akcje charytatywne, szkolnictwo, szpitale, mass media, duszpasterstwo nadzwyczajne, nie z misji apostolskiej płynie bowiem najwyższa i istotna wartość życia konsekrowanego w Kościele. Życie konsekrowane, jak pisze papież, znajduje się w samym sercu Kościoła13 i należy niezaprzeczalnie do życia i świętości Kościoła,14 ponieważ z woli samego Jezusa nie może zabraknąć w nim osób, które idąc jak On drogą rad ewangelicznych będą uobecniać niejako tę formę życia, którą On wybrał, wskazując na nią jako na wartość absolutną i eschatyczną.15 Ta teologiczna prawda wskazuje na naturę życia konsekrowanego i jest niezwykle istotna dla zrozumieniu tożsamości osób konsekrowanych w Kościele. Sobór Watykański II poświęcił jej bardzo dużo uwagi i należy w tym miejscu przypomnieć zasadnicze elementy jego nauki.

W numerze 42. Konstytucji Dogmatycznej Lumen Gentium, tam gdzie jest mowa o świętym dziewictwie podejmowanym dla Królestwa Niebieskiego oraz o radykalnym ubóstwie i posłuszeństwie Chrystusa, znajdujemy bardzo ważne i znaczące stwierdzenie: koniecznym jest („necesse sit”), żeby uczniowie zawsze naśladowali tę miłość i pokorę Chrystusa oraz dawali jej świadectwo w Kościele. W ten sposób Kościół wyraził to, że jest zobowiązany do pielęgnowania pośród swoich członków radykalnej praktyki rad ewangelicznych. Ta konieczność i obowiązek dotyczy tych osób, kobiet i mężczyzn, którzy dzięki szczególnej łasce powołani są, aby dokładniej naśladować wyniszczenie Zbawiciela i wyraźniej je ukazywać. W czasie debat Soboru Watykańskiego II Ojcowie Soborowi wielokrotnie podkreślali, że z woli samego Chrystusa, który kroczył drogą dziewictwa, ubóstwa i posłuszeństwa, praktyka tych rad ewangelicznych jest wcielana i przedłużana w życiu wiernych, wybranych przez Niego. Taka praktyka rad ewangelicznych jest dobrem16, więcej, rozkazem Pana pozostawionym Kościołowi. To właśnie osoby powołane do życia konsekrowanego, odpowiadając wiernie na Boże wezwanie, stają się narzędziem, przez które Kościół wypełnia ów rozkaz - obowiązek radykalnego praktykowania rad ewangelicznych, którego - zgodnie z pragnieniem Chrystusa - nie może nigdy zabraknąć.17 Konieczność całkowitego i radykalnego zachowywania rad ewangelicznych w Kościele została wyraźnie sformułowana w rozdziale VI Lumen Gentium, w którym Sobór stwierdza, że stan życia zakonnego opierający się na profesji rad ewangelicznych, za wolą Chrystusa należy w sposób nierozerwalny do życia Kościoła. Pierwszy passus, który eksponuje tę prawdę znajdujemy w ostatnim akapicie n. 43, gdzie czytamy: Stan ten - gdy ma się na uwadze boski i hierarchiczny ustrój Kościoła - nie jest stanem pośrednim pomiędzy stanem duchownym i świeckim, lecz z jednego i drugiego Bóg powołuje niektórych chrześcijan, aby w życiu Kościoła korzystali ze szczególnego daru i byli, każdy na swój sposób, pomocni w zbawczym Jego posłannictwie. Jeśli porównalibyśmy ten tekst z jego poprzednią wersją, a mianowicie z n. 32 roboczego Schematu Konstytucji z roku 1963, zauważymy zmianę w treści o wielkim znaczeniu. Otóż, Lumen Gentium 43, mówiąc o stanie zakonnym w kontekście struktury Kościoła, wprowadza nowy termin, a mianowicie słowo „hierarchiczny” [ustrój Kościoła] („hierarchicae”). Rzeczywiście, w miejsce wcześniejszego stwierdzenia: „ratione habita divinae Ecclesiae constitutionis” (gdy ma się na uwadze boski ustrój Kościoła), znajdujemy nowe: „ratione habita divinae et hierarchicae Ecclesiae constitutionis” ” („gdy ma się na uwadze boski i hierarchiczny ustrój Kościoła”),. Jest to innowacja, która bez wnikliwego studiowania tekstu, może pozostać dla czytelnika niezauważona. Komisja Doktrynalna, mając to na uwadze, wyraźnie zaznaczyła tę zmianę w tekście, odnotowując w swoim komentarzu, że słowo ‘hierarchiczny” zostało wprowadzone po to, żeby wyraźniej określić aspekt specyficzny ustroju Kościoła, o którym jest mowa. Skoro więc powstała potrzeba wprowadzenia terminu specyfikującego tam, gdzie mówi się o strukturze Kościoła, oznacza to, że ustrój hierarchiczny nie jest jedynym ustrojem boskim w Kościele o jakim mówi Sobór. Numer 44 Lumen Gentium, który mówi o naturze stanu zakonnego rozwija powyższe stwierdzenie w sposób jeszcze bardziej wyraźny i bezpośredni. W ostatnim akapicie tego numeru czytamy: Choć więc stan, który opiera się na profesji rad ewangelicznych, nie dotyczy hierarchicznej struktury Kościoła, należy on jednak nienaruszalnie do jego życia i świętości. Nukleum tego stwierdzenia znajduje się w argumentacji, która mówi, iż stan oparty na profesji rad ewangelicznych należy nienaruszalnie (inconcusse pertinet) do najgłębszej istoty Kościoła: do jego życia i świętości. Innymi słowy: gdyby zabrakło tego stanu, Kościołowi brakowałoby czegoś istotnego; jak zauważył jeden z Ojców Soborowych, byłby Kościołem okaleczonym.18 Komisja Doktrynalna sformułowała relację, która stanowi dokładną i jasną konkluzję w rozważanej przez nas kwestii, a mianowicie: jeśli prawdą jest, że stan zakonny jest integralną częścią samego życia duchowego i świętości Kościoła, to oczywistym jest, że nie tylko może, ale musi wejść w to wszystko, co stanowi życie Kościoła.19

Z tego, co zostało powiedziane wyżej wynika oczywisty wniosek. Sobór naucza, że z woli Pana radykalna praktyka rad ewangelicznych, realizowana na sposób stały i publiczny, jest przykazaniem dla Kościoła, ponieważ stanowi integralną część istoty jego powołania, którym jest świętość. Chrystus, który głosił i praktykował rady ewangeliczne w całej ich rozciągłości i radykalizmie, ukazując ich wartość odkupieńczą i uświęcającą, zapragnął, żeby praktyka tych rad była przedłużana w Kościele wezwanym do kontynuowania Jego misji odkupieńczej i uświęcającej i do wypełniania najwyższych wymagań Ewangelii. Jak podkreślili Ojcowie Soborowi, talis testificatio mysterii redemptionis per consilia evangelica Ecclesiae necessaria est20. Jest więc nie do pomyślenia, aby zabrakło w Kościele, powołanym do doskonałego zjednoczenia ze swoim Oblubieńcem, owego dążenia w kierunku maksimum, które w sposób ewidentny urzeczywistnia się w efektywnej i stałej praktyce rad ewangelicznych, czyli w bardziej radykalnym naśladowaniu Chrystusa. Rady ewangeliczne, stwierdza Sobór, są darem Bożym, który Kościół otrzymał od swego Pana i - zaraz potem dodaje - z łaski Jego ustawicznie zachowuje.21 Zachowywanie tej formy życia ewangelicznego, którą realizował Chrystus, jest dla Kościoła nie tylko imperatywem, ale także powodem radości. Kościół bowiem, jak stwierdza Sobór, świadomy tego obowiązku oraz łaski, która czyni go zdolnym do jego wypełnienia, cieszy się, że w łonie jego znajdują się liczni mężczyźni i niewiasty, którzy zobowiązują się do pójścia drogą rad ewangelicznych. Ten stan ducha Kościoła, tchnący radością, mówi, że obowiązek przedłużania radykalnej formy życia ewangelicznego na wzór Jezusa Chrystusa nie jest traktowany jak narzucony mu ciężar, ale staje się źródłem prawdziwej radości, która rodzi wdzięczność właśnie dlatego, że na mocy otrzymanej łaski, nie brakuje wśród wiernych osób, które darmowo przez Boga wybrane stają się sercem Kościoła, w którym może on przeżywać wciąż na nowo wyniszczenie i ogołocenie swego Oblubieńca wyrażane w dziewictwie, ubóstwie i posłuszeństwie. Jest to dla Kościoła przeżycie swoistego „mysterium fascinosum”22.

III. Tożsamość osoby konsekrowanej, czyli radykalne utożsamienie się z Chrystusem
Dopiero w kontekście zgłębionej teologicznie natury życia konsekrowanego można zrozumieć samą jego istotę, jego tożsamość - tak jak zamierzył to Jezus Chrystus. On pragnie i o to się troszczy nieustannie, aby w Kościele nigdy nie zabrakło osób, które w sposób dosłowny naśladować będą Jego ewangeliczny sposób życia i aby Jego charakterystyczne przymioty: dziewictwo, ubóstwo i posłuszeństwo - stały się w pewien swoisty i trwały sposób „widzialne” w świecie23. Konsekracja osoby przez profesję rad ewangelicznych staje się drogą objawiania żywej obecności Jezusa w świecie i najpełniej wyraża dążenie całego Kościoła-Oblubienicy do zjednoczenia z jedynym Oblubieńcem.24 Staje się dla całego Kościoła cennym bodźcem do coraz większej wierności Ewangelii.25 Oto dlaczego osoby konsekrowane znajdują się w samym sercu Kościoła.26 Jak refren powtarza papież w adhortacji Vita Consecrata stwierdzenie-wołanie, że osoby konsekrowane powołane są do intymnej więzi z Jezusem i całkowitego upodobnienia się do Niego. Tożsamość osoby konsekrowanej można zrozumieć przyjmując jako punkt wyjścia totalny charakter ofiary, porównywalnej do prawdziwej ofiary całopalnej.27 Jest to droga specjalnego naśladowania Chrystusa i oddania się Jemu sercem „niepodzielnym”.28 Całkowite i bezwarunkowe oddanie się Jezusowi stanowi wewnętrzną dynamikę powołania do życia konsekrowanego29. Utrata tej dynamiki prowadzi do utraty tożsamości. Dlatego też, przypomina Sobór, „ostateczną normą życia konsekrowanego i jego „najwyższą regułą” jest naśladowanie Chrystusa tak jak ukazuje to Ewangelia.30 Oznacza to poddanie Chrystusowi całej swojej egzystencji. Jest to możliwe tylko wówczas, gdy istnieje szczególna zażyłość i wewnętrzna komunia z Chrystusem.31

Wniosek z powyższego rozważania jest jasny. Najistotniejszym rysem duchowości każdej osoby konsekrowanej jest „upodobnienie” się do Chrystusa przez totalny wysiłek naśladowania Go na drodze rad ewangelicznych; odtworzenie w sobie tej formy życia, jaką obrał sobie Syn Boży przyszedłszy na świat.32 Tylko taka duchowość gwarantuje solidną i przejrzystą tożsamość. Tylko taka tożsamość gwarantuje wypełnienie misji, jaką Jezus zlecił Kościołowi w osobach konsekrowanych.

Przypomnienie tej prawdy wydaje się bardzo ważne zwłaszcza dzisiaj. Powszechne staje się budowanie tożsamości zakonnej na działaniu i strukturach. Instytuty, które poszukują własnej tożsamości, dosyć szybko przechodzą od zainteresowania osobą do zainteresowania strukturami i nowymi rozwiązaniami apostolskimi. Popada się w iluzję, która każe wierzyć, że wystarczy zmienić struktury, aby zmienił się człowiek. Tymczasem zmiany zewnętrzne nie są zdolne same w sobie odbudować czy odnowić tożsamości osoby konsekrowanej. Restrukturyzacja obszarów apostolskiej pracy, nowe rozwiązania duszpasterskie nie przynoszą oczekiwanych rezultatów.33

Zasadnicza wartość i moc życia konsekrowanego nie tkwi w strukturach, lecz w osobach. Nie jest ukryta w dziełach apostolskich, ani nawet w zewnętrznym znaku ewangelicznego świadectwa. Wartość i moc życia konsekrowanego jest o wiele większa i głębsza. Wskazał na nią Sobór Watykański II. W numerze 44 Lumen Gentium Sobór podkreślił wartość i rolę życia konsekrowanego jako znaku. Jednakże w komentarzu Komisji Doktrynalnej czytamy istotne dopowiedzenie, że wartość ta nie jest pierwszorzędna, a tym bardziej nie jest jedyna.34 To wyjaśnienie ma ważny podtekst historyczny, który bardziej jeszcze rozjaśnia powyższe stwierdzenie. Otóż w czasie obrad Soboru raz po raz pojawiały się błędne interpretacje zasadniczego sensu i wartości życia konsekrowanego w Kościele. Niektórzy Ojcowie Soborowi w swoich wystąpieniach akcentowali wartość znaku i misji apostolskiej i w tym upatrywali jego wartość pierwszorzędną, a nawet jedyną. Taka interpretacja była niepełna, gdyż gubiła to, co dla obecności życia konsekrowanego w Kościele jest najistotniejsze. Zauważył to w swoim wystąpieniu ówczesny przełożony generalny jezuitów Jan Janssens. W sposób krótki i trafny przypomniał istotną wartość życia konsekrowanego. Bez wątpienia - jak stwierdził - życie konsekrowane w Kościele ma wartość znaku i świadectwa. Nie jest to jednak wartość jedyna i najważniejsza. Życie konsekrowane - wyjaśnił - nie dlatego kryje w sobie wartość, że jest znakiem i świadectwem w Kościele, lecz odwrotnie: to właśnie dlatego jest znakiem i świadectwem, ponieważ ma wartość samo w sobie, a mianowicie: wartość uświęcającą i odkupieńczą.35. Podkreślenie tej prawdy jest bardzo ważne, ponieważ od niej zależy prawidłowe spojrzenie na tożsamość osób konsekrowanych i jej znaczenie. Ta prawda mówi, że zasadniczym powołaniem, jakie mają do spełnienia w Kościele, jest dzieło uświęcenia i odkupienia spełniane w komunii z Chrystusem. Dzieło to dokonuje się w pierwszym rzędzie nie przez to, co robią, lecz przez to, jak wiernie Go naśladują. Chrystus zbawił bowiem świat przez to, że „ogołocił samego siebie przyjąwszy postać sługi”36 i żył aż do śmierci czysty, ubogi i posłuszny. Wszelkie Jego działanie, każdy moment Jego misji zbawczej i uświęcającej wypływał z tego, kim był i jak żył. To właśnie jego czystość, ubóstwo i posłuszeństwo były źródłem Jego zbawczej misji.. Wszystko inne: słowa, czyny, znaki, były wyrazem i konsekwencją tej potrójnej mocy ewangelicznej tożsamości Chrystusa. Podobnie jest w życiu tych, którzy wybierają Jego sposób życia i zbawiania. Istotą konsekracji zakonnej jest pełne zjednoczenie z Chrystusem oraz wspólne z Nim uświęcanie i odkupienie przez radykalizm ewangelicznego życia. Im bardziej wiarygodne staje się naśladowanie życia Chrystusa na drodze rad ewangelicznych, tym większą ma ono moc uświęcającą i odkupieńczą w Kościele i świecie37. 


Fragment z artykułu: K. Wons SDS, Wierność charyzmatowi instytutu miarą tożsamości osoby konsekrowanej, Kraków 1996

1 Sobór Wat. II, Konst. dogm. o Kościele Lumen gentium, 44.
2 Tamże.
3 Sobór Wat. II, Dekr. o przystosowanej odnowie życia zakonnego Perfectae caritatis, 14.
4 Tamże, 8.
5 Zob. Ch. Biscontin, Crisi spirituale nella vita consacrata? w Vita Consacrata 31 (1995), 450-457. Jest to prezentacja wystąpienia w czasie seminarium zorganizowanego przez Stowarzyszenie kulturalne „Gaudium et Spes”, w opactwie benedyktyńskim w Pragli.
6 Zob. A. Manenti, Powołanie, psychologia i łaska, Kraków - Niepokalanów 1995.
7 Por. tamże, s. 7.
8 Por. tamże, s. 8-9.
9 Jan Paweł II, Adhortacja apostolska Vita Consecrata n. 70 [= VC].
10 Por. A. Manenti, Powołanie, dz. cyt., s. 8-9.
11 Zob. W. Zdaniewicz, Statystyka instytutów życia konsekrowanego i stowarzyszeń życia apostolskiego w Polsce (1991), w Życie Konsekrowane 1 (1993), 28-37.
12 Zob m. in.: VC 25; 36; 37; 68; 70; 71; 85; 87-93.
13 Por. VC 3.
14 Por. VC 29.
15 Tamże.
16 Por. Kard. I. Doepfner, w Acta Synodalia Sacrosancti Concilii Vaticani II, Typis Polyglottis Vaticanis 1970, t. II cz. III [=AS II/III], 604; Bp K.J. Leiprecht w imieniu biskupów języka niemieckiego, w AS II/IV, 41n.; G. van Kerckhoven, tamże, 337.
17 Por. A. Bandera, La consacrazione a Dio per mezzo dei consigli evangelici, w Vita Consacrata 7 (1971), 524.
18 Por. G. Lalande, w AS II/IV, 245. „Vita religiosa semper fuit eiusdem Ecclesiae elementum adeo constitutivum ut Ecclesia sine religiosis aliud non esset nisi Ecclesia mutilata”.
19 Por. Relatio de n. 44, w AS III/I, s. 318-319.
20 Bp K. J. Leiprecht w imieniu biskupów języka niemieckiego, w AS II/IV, 42.
21 LG 43.
22 Por. K. Wons, Rapporto ‘precetto” - „consiglio” nei Capitoli V e VI della Lumen Gentium alla luce degli interventi conciliari, Roma 1993, 132-136.
23 Por. VC 1.
24 Por. VC 3.
25 Por. tamże.
26 Por. tamże.
27 Por. VC 17.
28 Por. VC 1.
29 Por. VC 15.
30 Por. Perfectae caritatis, 2a
31 Por. VC 9 i 16.
32 Por. VC 16.
33 Por. A. Manenti, Powołanie, dz. cyt., 25-26.
34 Zob. Relatio de n. 44, w AS III/I, 318.
35 Por. J. Janssens, AS II/IV, 227; Por. K. Wons,IX Synod Biskupów: dziejowa szansa w procesie naszej odnowy zakonnej, w Wezwani na żniwo 54 (1994) n. 2, 67-68.
36 Flp 2, 7.
37 Por. K. Wons, IX Synod, dz. cyt., 68.