Modlitwa w życiu konsekrowanym

Modlitwa w życiu konsekrowanym
I. PISMO ŚWIĘTE
1. „Amalekici przybyli, aby walczyć z Izraelitami w Refidim. Mojżesz powiedział wtedy do Jozuego: «Wybierz sobie mężów i wyruszysz z nimi na walkę z Amalekitami. Ja jutro stanę na szczycie góry z laską Boga w ręku». Jozue spełnił polecenie Mojżesza i wyruszył do walki z Amalekitami. Mojżesz, Aaron i Chur wyszli na szczyt góry. Jak długo Mojżesz trzymał ręce podniesione do góry, Izrael miał przewagę. Gdy zaś ręce opuszczał, miał przewagę Amalekita. Gdy ręce Mojżesza zdrętwiały, wzięli kamień i położyli pod niego, i usiadł na nim. Aaron zaś i Chur podparli jego ręce, jeden z tej, a drugi z tamtej strony. W ten sposób aż do zachodu słońca były ręce jego stale wzniesione wysoko. I tak zdołał Jozue pokonać Amalekitów i ich lud ostrzem miecza". (Wj 17, 8-13)


2. „W dalszej ich podróży przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Przystąpiła więc do Niego i rzekła: «Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła». A Pan jej odpowiedział: «Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba <mało albo> tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę której nie będzie pozbawiona»". (Łk10, 38-42)

3. „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który [go] uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Wytrwajcie we Mnie, a Ja [będę trwał] w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie - jeśli nie trwa w winnym krzewie - tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy- latoroślami. Kto trwa we Mnie, a ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie,a to wam się spełni”. (J15,1-7)


4. „Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ wiedziały, kim On jest. Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pospieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: <Wszyscy Cię szukają>”. (Mk 1, 32-34)


II.NAUCZANIE KOŚCIOŁA
1. „Tak więc kapłan obcujący nieustannie z tą świętością Boga wezwany jest, aby stać się świętym. Również jego posługa skłania go do wyboru życia inspirowanego ewangelicznym radykalizmem. Tym tłumaczy się konieczność ducha rad ewangelicznych w jego życiu: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. W tej perspektywie rozumie się także szczególne racje życia w celibacie. Wynika stąd przede wszystkim wielka potrzeba modlitwy w życiu kapłana. Modlitwa płynie ze świętości Boga i zarazem jest odpowiedzią na tę świętość. Napisałem kiedyś: Modlitwa tworzy kapłana i kapłan jest tworzony przez modlitwę. Tak, kapłan winien być przede wszystkim człowiekiem modlitwy, przekonanym, że czas przeznaczony na bliski kontakt z Bogiem jest czasem najlepiej wykorzystanym, ponieważ wspomaga nie tylko jego samego, ale i pracę apostolską.

- Ojciec Święty mówi o potrzebie modlitwy w życiu kapłańskim, ale ten fragment można tym bardziej odnieść do życia konsekrowanego. „Dar i Tajemnica”, Jan Paweł II, Kraków, s. 85-86


2. Modlitwa i asceza: duchowe zmaganie

„Wezwanie do świętości zostaje przyjęte i może być rozwijane jedynie w milczeniu i adoracji przed obliczem nieskończonej transcendecji Boga: Musimy wyznać, że wszyscy potrzebujemy tego milczenia przenikniętego obecnością adorowanego Boga; potrzebuje go teologia, aby mogła w pełni rozwinąć swój charakter mądrościowy i duchowy; potrzebuje go modlitwa, aby nigdy nie zapominała, że oglądanie Boga oznacza zejście z góry z obliczem tak promieniującym, iż trzeba je przykryć zasłoną (por. Wj 34,33); (...) potrzebuje go ludzki wysiłek, aby zrezygnować z zamykania się w walce bez miłości i przebaczenia. (...) Wszyscy, wierzący i niewierzący, muszą nauczyć się milczenia, które pozwoli Bogu mówić, kiedy i jak zechce, a nam rozumieć Jego słowo”. W praktyce oznacza to niezachwianą wierność modlitwie liturgicznej i osobistej, chwilom przeznaczonym na modlitwę myślną, kontemplację i adorację eucharystyczną. comiesięcznym dniom skupienia i ćwiczeniom duchowym. Należy także odkryć na nowo praktyki ascetyczne, typowe dla duchowej tradycji Kościoła i danego Instytutu. Praktyki te były i nadal są bardzo skuteczną pomocą w dążeniu do prawdziwej świętości. Asceza - przez to, że pomaga opanować i korygować skłonności ludzkiej natury zranionej przez grzech - jest niezbędnie potrzebna osobie konsekrowanej, aby mogła ona dochować wierności swemu powołaniu i iść za Jezusem drogą Krzyża.

(...) Dążenie do świętości wymaga zatem podjęcia duchowego zmagania. Jest to trudny wymóg, któremu nie zawsze poświęca się należną uwagę. W tradycji symbolem duchowego zmagania jest często tajemnicza walka, jaką toczy Jakub z Bogiem, aby uzyskać Jego błogosławieństwo i móc Go oglądać (por. Rdz 32,23-31). W tym wydarzeniu. sięgającym początków historii biblijnej, osoby konsekrowane mogą dostrzec symbol ascetycznego wysiłku, jaki muszą podjąć, aby rozszerzyć swe serce i otworzyć je na przyjęcie Boga i braci. (Vita consecrata - Posynodalna Adhortacja Apostolska Jana Pawła II)


3. PRAKTYKA MODLITWY W ŻYCIU KONSEKROWANYM

a. W tradycji chrześcijańskiej zawsze przywiązywano wielką wagę do kontemplacji jako najwyższej formy wyrazu życia duchowego i szczytowego momentu modlitwy. Akt kontemplacji nadaje pełne znaczenie życiu zakonnemu, niezależnie od jego rodzaju, w następstwie specjalnej konsekracji, jaką stanowi profesja rad ewangelicznych. Na mocy tej konsekracji życie zakonne jest – i powinno być – życiem modlitwy, a więc kontemplacji, nawet jeżeli w koncepcji duchowości oraz w praktyce czas poświęcony modlitwie nie ma charakteru ani wyłącznego, ani dominującego.

W związku z tym Sobór stwierdza: „Dlatego członkowie każdego instytutu jako ci, którzy wyłącznie i przede wszystkim szukają Boga, powinni łączyć kontemplację, przez którą trwaliby myślą i sercem nieustannie przy Nim, z miłością apostolską”. W ten sposób Sobór podkreśla, że kontemplacji powinni się oddawać nie tylko członkowie Instytutów życia wyłącznie kontemplacyjnego, lecz wszystkich Instytutów, również i tych, które oddają się bardzo angażującym dziełom apostolskim. Praktyka modlitwy jest istotnym aspektem każdej formy życia zakonnego. (Perfectae caritatis, 5 )


b. Mówi o tym Ewangelia, na którą powołuje się Sobór. W sposób szczególny nawiązuje on do epizodu, w którym Maria z Betanii „siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie" (Łk 10.39). Marcie, która chciała, by siostra pomogła w posługiwaniu i dlatego poprosiła Jezusa, by zachęcił ją do pracy, Nauczyciel odpowiedział: „Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona" (Łk 10.42). Sens tej odpowiedzi jest jasny: „najlepsza cząstka" polega na wsłuchiwaniu się w głos Chrystusa, pozostaniu przy Nim i związaniu się z Nim duchem i sercem. Oto dlaczego w tradycji chrześcijańskiej, inspirowanej przez Ewangelię, kontemplacja ma w życiu konsekrowanym bezsporny priorytet. Co więcej, odpowiadając Marcie, Nauczyciel daje do zrozumienia, że przylgnięcie do Jego Osoby, do Jego słowa, do prawdy, która pochodzi od Boga, a którą On objawia i przekazuje, jest „jedyną rzeczą [naprawdę] potrzebną". Inaczej mówiąc Bóg - a także Jego Syn, który stał się człowiekiem - pragnie najpierw daru serca, a dopiero potem daru wyrażającego się w działalności; ponadto sens religii zapoczątkowanej w świecie przez Jezusa polega na oddawaniu czci „Ojcu w Duchu i prawdzie" (J 4,23), bo to właśnie znajduje w Jego oczach upodobanie, zgodnie z nauką przekazaną Samarytance.


c. Sobór poucza, że w tym priorytecie daru serca trzeba dostrzec również należną odpowiedź na miłość Boga, który pierwszy nas umiłował. Osoby konsekrowane, których Ojciec poszukuje w sposób uprzywilejowany, są ze swej strony powołane do „szukania Boga”, do skierowania swych pragnień ku Ojcu, do utrzymywania z Nim modlitewnego kontaktu, do ofiarowania Mu swego serca pałającego miłością.

Ta zażyłość z Bogiem urzeczywistnia się w ich życiu z Chrystusem i w Chrystusie. Mówi Sobór: „niech się starają we wszelkich okolicznościach prowadzić życie ukryte z Chrystusem w Bogu (por.KoI3,3)”. Św. Paweł formułuje fundamentalne prawo tego życia ukrytego: myśleć „o tym, co w górze, nie o tym, co na ziemi" (por. Kol 32). Ten ukryty aspekt ścisłego zjednoczenia z Chrystusem ujawni się w całej swej głębokiej prawdzie i pięknie, kiedy znajdziemy się w niebie.


d. Nawiązując do tej istotnej racji życia konsekrowanego, Sobór zaleca: „członkowie instytutów (zakonnych) powinni z nieustanną pilnością (...) pielęgnować ducha modlitwy i samą modlitwę”. Wystarczy tu powiedzieć, że „duch modlitwy" oznacza postawę duszy, która łaknie bliskiego kontaktu z Bogiem i stara się przeżywać tę bliskość z największym oddaniem. Postawa ta wyraża się w konkretnej modlitwie, której poświęca się pewną ilość czasu każdego dnia. Również i w tym naśladujemy Jezusa, który nawet w najbardziej intensywnym okresie swej działalności znajdował czas na wyłączny dialog z Ojcem w osobistej modlitwie ( por. Mk 1,35; Łk 5,16; 6,12).


e. Wiadomo, że w tradycji chrześcijańskiej występują różne formy modlitwy, a w szczególności modlitwa „wspólna" oraz modlitwa „osobista". Obydwie są pożyteczne i na ogół nakazane. Trzeba jedynie wystrzegać się, by modlitwa wspólna nie odzwyczajała od modlitwy osobistej, oraz by ta ostatnia nie eliminowała i nie pomniejszała znaczenia modlitwy wspólnej. Ewangeliczny duch szczerej modlitwy pozwala znaleźć między tymi dwoma formami równowagę odpowiadającą potrzebom duszy, a założyciele i prawodawcy Instytutów ustanawiają w tym względzie normy zgodne z autorytetem Kościoła.

To samo można powiedzieć o podziale na modlitwę ustną i modlitwę myślną. W rzeczywistości każda modlitwa powinna być modlitwą serca.

Jezus zaleca modlitwę pokorną i szczerą: „módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu" (M t 6.6) ostrzegając, że wielomówność nie stanowi gwarancji, iż modlitwa będzie wysłuchana (por. M t 6.7). Jest jednak prawdą. że zgodnie z naturą człowieka modlitwa wewnętrzna dąży do tego, by wyrażać się w słowach, gestach i wszelkich aktach tzw. kultu zewnętrznego, ożywianego zawsze przez modlitwę serca.


f. Sobór ukazuje również „autentyczne źródła duchowości chrześcijańskiej” i modlitwy: są nimi Pismo Święte, które należy czytać i rozważać, by głębiej poznać tajemnicę Chrystusa, oraz liturgia, a zwłaszcza sprawowanie Eucharystii, z jej bogactwem czytań, sakramentalnym uczestnictwem w odkupieńczej ofierze Krzyża, żywym kontaktem z Chrystusem, pokarmem i napojem w Komunii św. Niektóre instytuty krzewią również praktykę, adoracji eucharystycznej, która sprzyja kontemplacji i zacieśnieniu osobistej więzi z Osobą Chrystusa oraz stanowi świadectwo wpływu, jaki Jego obecność wywiera na ludzkość (por. J 12.32). Należy to pochwalać i podawać za wzór do naśladowania.

(...) warto zakończyć obecną katechezę wspomnieniem postaci św. Teresy od Dzieciątka Jezus, która dzięki swej modlitwie i ofierze przysłużyła się ewangelizacji bardziej, niż gdyby poświęciła się działalności misyjnej. Dlatego też została ogłoszona patronką misji. Fakt ten potwierdza istotną rolę Instytutów życia kontemplacyjnego oraz konieczność, by wszystkie Instytuty życia konsekrowanego, również i te, które poświęcają się intensywnemu i wielorakiemu apostolstwu, pamiętały o tym, że nawet najbardziej pożyteczna działalność dla dobra bliźniego nigdy nie zwalnia od modlitwy pojmowanej jako dar serca, umysłu i całego życia składany Bogu.

(4.1.1995)- Katecheza środowa Ojca Świętego Jana Pawła II O życiu konsekrowanym


4. (...) domy zakonne powinny być oazami modlitwy i skupienia, miejscami osobistego i wspólnotowego dialogu z Tym, który jest i powinien pozostać pierwszym i głównym rozmówcą w ich życiu tak bardzo wypełnionym pracą. Przełożeni zaś nie powinni bać się przypominać często swoim współbraciom, że czas poświęcony na prawdziwą adorację ma większą skuteczność i znaczenie niż jakikolwiek inny, nawet ten poświęcony intensywnej działalności, gdyby nawet ta działalność miała charakter apostolski. Faktycznie „przedsięwzięcia i działalność podejmowane przez zakonników nie mają wartości, jeśli nie są podejmowane równocześnie z nastawieniem na życie wewnętrzne, jeśli nie zmierzają do ubogacenia najgłębszych pokładów człowieka, gdzie Chrystus ma swoją siedzibę. Liczy się bowiem nie to co zakonnicy robią, ale to, czym oni są jako osoby poświęcone Bogu". (Jan Paweł II, 7.III.1980 r.)

III. REGUŁA NASZEGO ZGROMADZENIA
1. „Przekonani o wzajemnym wpływie naszego osobistego życia z wiary i życia wspólnoty, będziemy się spotykać regularnie na wspólnej modlitwie. Wspólna modlitwa, a specjalnie Eucharystia, będzie głównym źródłem, z którego będziemy czerpać wiarę i miłość, konieczne do jedności naszej wspólnoty i do wypełnienia naszego posłannictwa".(Reguła 19)

2. Każdy stara się osiągnąć głębokie życie modlitwy i zjednoczenia z Bogiem, aby żyć w pełni powołaniem do życia zakonnego i apostolskiego i odpowiedzieć na napomnienia Maryi dane w La Salette. W tym celu każdy ucieka się do zwyczajnych środków zalecanych przez Kościół i przez naszą tradycję.

Obejmują one codziennie: uczestniczenie w Eucharystii, o ile to możliwe; półgodzinne rozważanie Słowa Bożego; Liturgię Godzin, przynajmniej modlitwę poranną i wieczorną dla tych, którzy nie są zobowiązani do odmawiania całego oficjum; akty pokuty i wynagrodzenia; różaniec lub inne nabożeństwo Maryjne; rachunek sumienia.

Obejmują również: częste korzystanie z Sakramentu Pojednania; rekolekcje miesięczne i doroczne; kierownictwo duchowe; modlitwę wstawienniczą za Kościół i świat.

O ile to możliwe odprawia się te ćwiczenia wspólnie. Oprócz uczestnictwa we wspólnej modlitwie, każdy sporządzi sobie osobisty regulamin, aby rozwijać własne życie modlitwy, potęgować umiłowanie Pisma Świętego i pogłębiać swoje powołanie saletyńskie. (K8)

PROPOZYCJE NA DZIEŃ SKUPIENIA;
Refleksja nad modlitwą indywidualną i wspólnotową

- wspólne głośne rozmyślanie

- wspólna cała Liturgia Godzin

- wspólny Różaniec

- wspólna Eucharystia

„Czy dobrze się modlicie, moje dzieci?" - słowa z orędzia Matki Bożej Saletyńskiej

„Kto potrafi dobrze się modlić, ten potrafi dobrze żyć". (słowa św. Augustyna)

- jaka nasza modlitwa, takie nasze życie